Aktualności

Wraca temat budowy toru dla sportów motorowych na terenach za sortownią śmieci IB

Data dodania: 9 kwiecień 2010, Piątek / Ilość wyświetleń: 2310

NOWY TARG. Tatrzański Klub Motorowy zamierza jeszcze w kwietniu wrócić do negocjacji z Urzędem Miasta w Nowym Targu w tej sprawie.

Wydawało się, że pomysł upadł. W ubiegłym roku, po publicznej dyskusji nt. zagrożenia ze strony quadów i motocrossów, pojawił się pomysł stworzenia miejsca, gdzie miłośnicy sportów motorowych mogliby bezpiecznie, nie powodując żadnej uciążliwości dla innych, szaleć na quadach i crossach do woli. Wskazano teren za sortownią śmieci IB, przy drodze na Gronków. To kilka hektarów nieużytków, spadek po Podhalańskim Związku Gmin, będący własnością kilku samorządów. Rozpoczęły się rozmowy z samorządami, których podjęli się Tatrzański Klub Motorowy "Zakopane" i grupa crossowców działająca przy AMK "Gorce" Nowy Targ. Najmocniej w pomysł zaangażowali się zakopiańczycy, ale zima przerwała rozmowy. - Zająłem się tym tematem jeszcze w tamtym roku - mówi Edward Chyc Magdzin, prezes TKM "Zakopane". - Przeprowadziliśmy indywidualne rozmowy z samorządami, potem przejął to Nowy Targ i doszło do pewnych uzgodnień, ale zostały jeszcze pewne sprawy do wyjaśnienia. Miały być jeszcze uzgodnienia wydziału geodezji. Od tamtej pory nie dostałem żadnej oficjalnej informacji w tej sprawie od urzędu. Wiem tylko od osób z Nowego Targu, że jest zgoda - dodaje prezes.

Temat toru dla crossowców był omawiany na przedświątecznej sesji Rady Miasta Nowego Targu. - Wskazaliśmy teren, ale nie podjęto inicjatywy dotyczącej urządzenia tras - mówił wiceburmistrz Eugeniusz Zajączkowski. Podkreślał, że miasto nie może się w to zaangażować, bo urządzanie takiego toru z pieniędzy podatników "byłoby niedorzeczne". - Kluby były na początku zainteresowane, ale potem nie było żadnego odzewu - stwierdził.

Edward Chyc Magdzin przekonuje, że temat budowy toru nie upadł i odzew będzie. - Przyszła zima, potem święta i temat na jakiś czas umilkł - przyznaje. - Ale teraz, jeszcze w kwietniu, zamierzam wrócić do niego i podjąć na nowo negocjacje z nowotarskim Urzędem Miasta. Temat jest otwarty - deklaruje.

Prezes podkreśla, że tereny za IB to wymarzone miejsce do uprawiania sportów motorowych. Jego zdaniem powinien tam powstać nie tylko tor dla crossowców, ale też tor np. dla quadów. - Chodzi o to, żeby zorganizować tereny rekreacyjne dla tych co uprawiają sporty motorowe, miejsce w którym nie będą nikomu przeszkadzali.

Prezes Chyc Magdzin nie ukrywa, że gdyby miał powstać tor z prawdziwego zdarzenia, zakopiańskiego klubu nie byłoby stać na jego stworzenie, dlatego koniecznym może okazać się pozyskanie inwestora. Pomoc w stworzeniu toru zadeklarował już Rafał Sonik, biznesmen z Krakowa, a jednocześnie utytułowany zawodnik wyścigów na quadach.

Od czasu, gdy tor motocrossowy przy Zakopiance, na granicy Nowego Targu i Szaflar, został zamknięty, motocrossowcy nie mają na Podhalu gdzie trenować. Większość zawodników jeździ na Słowację.

r/

najnowsze ogłoszenia

ostatnio na forum