Aktualności

Policja grozi surowymi karami motocyklistom z Chabówki

Data dodania: 9 kwiecień 2010, Piątek / Ilość wyświetleń: 2014

Codzienne, wielokrotne kontrole, także w niedzielę i wysokie mandaty - nowotarska policja zamierza surowo rozprawić się z motocyklistami, którzy spotykają się głównie w niedzielę na ostrych zakrętach tzw. patelniach na zakopiance w Chabówce.

Cotygodniowe zloty kierowców szybkich motorów na tzw. patelniach to już wieloletnia tradycja. P24 spotkało się z nim w ubiegłym roku i wysłuchało ich racji. Wszyscy zgodnie przekonywali, że nie stwarzają zagrożenia dla innych kierowców. Rozpędzają się na prostej i ćwiczą płynne wchodzenie w ostre zakręty przy prędkości od 60 do 100-140 km/h. Robią to jednak głównie wtedy, gdy droga jest pusta.

- Tu nie chodzi o żadne wyścigi, ale o naukę techniki wchodzenia w zakręty. W okolicy nie ma żadnych torów. Nie ma gdzie jeździć. A na tych zakrętach można dobrze się złożyć, a wiadomo, że w motorach sportowych umiejętne pokonywanie zakrętów jest bardzo ważne. Tu można się tego nauczyć. Człowieka cieszy, jak przyjeżdża kolejny raz i czuje, że jest coraz lepszy, że coraz lepiej pokonuje zakręty. Potem te umiejętności wykorzystuje się jadąc gdziekolwiek - przekonywali (czytaj Szaleńcy czy niegroźni entuzjaści? Spotkania kierowców szybkich motorów w Chabówce)

Ich spotkania nie podobają się jednak policji. Kazimierz Kania, naczelnik nowotarskiej drogówki, wraz z rozpoczęciem sezonu motocyklowego zapowiada częste kontrole na zakrętach. - Kontrole będą kilka razy dziennie, także w niedzielę - mówi w rozmowie z "Gazetą Krakowską". Mandaty mają sięgać 500 zł i 10 punktów karnych. - Problem w tym, że gdy już pojawiamy się tam na miejscu, nikt nie decyduje się na brawurową jazdę - mówi naczelnik Kania. - Ja sam jeżdżę od dawna na motorze, nawet podjechałem raz, by porozmawiać z tymi motocyklistami, ale, jak widać, żadna argumentacja do nich nie trafia. Trzeba będzie karać ich wysokimi mandatami - dodaje.

r/

najnowsze ogłoszenia

ostatnio na forum